Wszyscy zainteresowani procesem iście magicznego wytwarzania artrecyklingu mogli dokształcić się w tej dziedzinie dzięki trzem panelom warsztatowym. Na początku, kto nie słyszał do tej pory o technice zdobienia flok/flexo, mógł na własne oczy przekonać się na czym ona polega. Uzyskuje się dzięki niej dowolne nadruki na koszulkach lub torbach. Jej cechą charakterystyczną jest bardzo wysoki poziom krycia kolorów i ostre krawędzie. Aby uzyskać wybrany przez siebie wzór, należy wyciąć na ploterze tnącym szablon ze specjalnej folii, a następnie ogrzać deseneń pod prasą termiczną na tkaninie. Metoda ta nie wymaga specjalistycznego sprzętu, dzięki czemu umozliwia wykonywanie pojedynczych wzorów, a tym samym jest niezwykle tania. Kolejne warsztaty dotyczyły metod dekonstrukcji ubioru oraz tworzenia kalejdoskopów z Poltworem. Ten ostatni poruszał kwestię kreatywnego przetwarzania odpadów, dodając im tym samym nowego znaczenia. I tak można było zobaczyć meble powstałe z plastikowych zakrętek i samemu uczestniczyć w procesie ich tworzenia. Rządnych przygarnięcia przedmiotów przetworzonych nie brakowało. Organizatorzy byli na to przygotowani; okazji do ich zakupu nie brakowało. Co ciekawe, spora część projektów wyszła spod ręki amatorów, którzy nie zajmują się dyscypliną hand made'u profesjonalnie. Sobotni wieczór zakończył się już stricte rozrywkowo. Za deckami stanął sam dEbruit (London/Paris – Musique Large / Civil Music). A organizatorem imprezy był nieoceniony tandem Greek Clique (Daniel Drumz & Sid Pong).
Wydarzenie okazało się sukcesem, co utwierdza nas tylko w przekonaniu, że styl eko to potęga. Entuzjastów artrecyklingu przybywa, z czego wszyscy możemy się tylko cieszyć. Z niecierpliwością wyczekujemy zatem kolejnych twórczych wydarzeń promujących ochronę środowiska w niecodzienny sposób.
Ekipo Kramów - hi5!