poniedziałek, 11 października 2010
Znasz Panią Artarenę? (6)
Darek Cejman w ramach konkursu ułożył wiersz o Pani Artarenie.
"Znacie Art Arenę ?
Znasz Panią Artarenę? (5)
Kolejną pracę konkursową popełniła Inga Widlińska.
Czy znasz ją? Czyś widział?
Pani Artarena.
Jak codzień wyrusza by wręczyć laur...
Temu co sztukę posiadł...
Szuka... Oko i ucho otwarte ma...
Znasz Panią Artarenę? (4) - Porysunki.
Porysunki, czyli Magdalena Danaj, postanowiła porysować Panią Artarenę. Pani Artarena rachuje: 876 kubków, 573 koszul, 293 toreb, 940 grafik do zrobienia tymi rękami.
czwartek, 7 października 2010
Znasz Panią Artarenę? (3)
Historia o Pani Artarenie autorstwa Jamesa Voltaire.
Historia ta wydarzyła się naprawdę i chociaż, wiem, że nie uwierzysz w nawet jedno słowo, nie ma to znaczenia, tak długo jak długo słowo będzie krążyć. Było to całkiem nie dawno i dość blisko, aby nie być sztampowym, około wschodu słońca. Wiesz jak to jest w mojej pracy, wstaję zanim ktokolwiek oczy otwiera, takie życie. Ale wracając do tematu zanim się zapomnę, zamiatałem właśnie uliczkę, tą tu przy monopolu, tam gdzie Romek z chłopakami oberwali w zeszłym roku, usłyszałem cichy stukot obcasów po czym zrobiło się cicho. Znasz mnie, lubię ciszę, ale nie w momencie gdy ta cisza brzmi tak, jakby ktoś wysysał z całego świata wszelkie dźwięki, zbyt nienaturalne to dla mnie było. Uczucie to nie mijało, w dodatku rzec można przybierało na sile, a do towarzystwa dołączyło kolejne, tym razem informujące, iż nie byłem tam sam.
Historia ta wydarzyła się naprawdę i chociaż, wiem, że nie uwierzysz w nawet jedno słowo, nie ma to znaczenia, tak długo jak długo słowo będzie krążyć. Było to całkiem nie dawno i dość blisko, aby nie być sztampowym, około wschodu słońca. Wiesz jak to jest w mojej pracy, wstaję zanim ktokolwiek oczy otwiera, takie życie. Ale wracając do tematu zanim się zapomnę, zamiatałem właśnie uliczkę, tą tu przy monopolu, tam gdzie Romek z chłopakami oberwali w zeszłym roku, usłyszałem cichy stukot obcasów po czym zrobiło się cicho. Znasz mnie, lubię ciszę, ale nie w momencie gdy ta cisza brzmi tak, jakby ktoś wysysał z całego świata wszelkie dźwięki, zbyt nienaturalne to dla mnie było. Uczucie to nie mijało, w dodatku rzec można przybierało na sile, a do towarzystwa dołączyło kolejne, tym razem informujące, iż nie byłem tam sam.
Tak, wiem co powiesz, że chcę Cię nastraszyć, że pewnie zaraz zza rogu wyskoczy potwór, nie, nic z tych rzeczy, aczkolwiek to co się wydarzyło zdecydowanie, w moich oczach, przerosło wszelkie dziwactwa jakich się spodziewałem zobaczyć. Przestrzeń przede mną przestała istnieć, nie, to złe określenie, była tam, ale też i nie, to takie skomplikowane gdy próbuje się o tym opowiedzieć. Wyobraź sobie korytarz, zabierz ściany, zabierz podłogę i sufit, zabierz dźwięki kroków i zabierz wszelkie światło, nie otrzymasz niczego przecież, chociaż to co zostanie będzie... inne. Tak więc stałem, w sumie mocno osłupiały, wytrzeszczając na pewno gały na materialną pustkę przede mną, czy bałem się? Oczywiście, jednak w pewnym sensie czułem rosnące zainteresowanie, jakby ta... "materia" przede mną nabierała cech kobiecych, a może to tylko ja próbowałem oswoić się z tym obrazem. Nie musisz mi wierzyć i nie nic nie piłem, tak właśnie było.
Pomimo wszystkiego co zdarzyło się w ciągu dosłownie chwil nie myliłem się, chociaż myślałem, że wariuję, nie myliłem się, rozumiesz?! Migotliwe wszystkimi kolorami tęczy pośród głębokiej czerni "coś" znajdujące się przede mną obierało sobie formę kobiety. I chociaż pełna była wyrazu nie wydała z siebie najmniejszego szmeru, jej usta się poruszały, ale najcichszy nawet dźwięk się z nich nie wydostawał. Wręcz przeciwnie, odnosiłem wrażenie, iż z każdym niemym słowem jakie mówiła, ja sam zaczynam funkcjonować na podobnej zasadzie. Nagle poczułem niespotykane zimno połączone z niewypowiedzianym gorącem przesuwające się wzdłuż mojej ręki od palców do ramienia, to ona sunęła palcami wzdłuż mojej skóry, a każde miejsce "zaszczycone" jej dotykiem natychmiast pokrywało się kolorami, natychmiast tworzyły się na skórze obrazy, ruchome obrazy! Nawet nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, ja nie mogłem, a sam to przeżyłem.
Gdy ta jedyna w swoim rodzaju kreskówka się kończyła, skóra stawała się czarna i stapiała się z materią tej... "kobiety". Po raz pierwszy w życiu tak namacalnie odczułem jak to jest naprawdę być niczym i nikim, chociaż wielu ludzi wcześniej mi to mówiło. I też w tym momencie pojawiła się we mnie obojętność, nie wiem czy to ona wyssała ze mnie wszelką pozytywność, wszelkie emocje i pragnienia, czy po prostu zdałem sobie sprawę z tego jak niewiele znaczą, tego nie wiem. Wiem jednak, iż stawałem się częścią tej kobiecej manifestacji, niszczyła mnie ale też odbudowywała, nie sposób tego opisać. I wtedy ponownie usłyszałem dźwięk, lekki szum miasta tuż przed wschodem słońca, cichy klakson dobiegający gdzieś z daleka i ten sam co wcześniej stukot szpilek na bruku chodnika. Gdy się obróciłem ujrzałem tylko fragment płaszcza poruszonego wiatrem i długie czarne włosy kobiety, która znikała tuż za rogiem.
Pobiegłem za nią, lecz uliczka była pusta, kobieta rozpłynęła się pozostawiając mnie samego z dziwnym ukłuciem tęsknoty i echem rozchodzącego się w mojej głowie śmiechu...
James Voltaire
Znasz Panią Artarenę? (2) - Pani Irena Art
Kubek pięknej urody z planszami komiksowymi Olgi Wróbel można wygrać w naszym konkursie. Kubek wygląda tak:
Nie dość, że Olga przyczyniła się do współtworzenia nagród do konkursu to na dodatek sama stworzyła postać Pani Artareny. Pani Artarena według Olgi sprzedaje sztukę i czosnek.
"Rysunek dla portalu Art Arena, w którego konkursie można wygrać kubek z moim komiksem (między innymi). Z zadowoleniem zauważam u siebie progres w zakresie dłoni. Pamiętam jak dziś, jak nie umiałam ich rysować wcale, ale lubiłam umieszczać je w centrum kadru, za co bezlitośnie skrytykował mnie Marek Turek, udzielając słusznej rady: "Jeżeli coś wychodzi ci słabo, nie pakuj tego w najbardziej widoczne miejsce komiksu". Z tym większym więc zdziwnieniem stwierdzam, że dłonie, które narysował Marek w "Scenach z życia murarza" trudno zaliczyć do udanych, szczególnie pod względem proporcji. To tyle na dziś."
Nie dość, że Olga przyczyniła się do współtworzenia nagród do konkursu to na dodatek sama stworzyła postać Pani Artareny. Pani Artarena według Olgi sprzedaje sztukę i czosnek.
"Rysunek dla portalu Art Arena, w którego konkursie można wygrać kubek z moim komiksem (między innymi). Z zadowoleniem zauważam u siebie progres w zakresie dłoni. Pamiętam jak dziś, jak nie umiałam ich rysować wcale, ale lubiłam umieszczać je w centrum kadru, za co bezlitośnie skrytykował mnie Marek Turek, udzielając słusznej rady: "Jeżeli coś wychodzi ci słabo, nie pakuj tego w najbardziej widoczne miejsce komiksu". Z tym większym więc zdziwnieniem stwierdzam, że dłonie, które narysował Marek w "Scenach z życia murarza" trudno zaliczyć do udanych, szczególnie pod względem proporcji. To tyle na dziś."
Znasz Panią Artarenę? (1) - Artłowczyni
Mamy pierwszą prace na konkurs "Znacie Panią Artarenę?". Tajemnicze opowiadanie o Pani Artarenie napisał Bogusz Bogatko. Przypominamy, że konkurs trwa do 10 października, więc narzędzia w dłoń i działajcie!
Artłowczyni.
Smużka papierosowego dymu snuła się wśród starych kamienic. Płynęła przez uśpioną dzielnicę ciemnych zakamarków. Jeśli ciekawski wędrowiec podążał by cierpliwie jej śladem, natknął by się na wysoką kobietę w kapeluszu z wielkim rondem i w czarnym długim płaszczu, sunącą majestatycznym krokiem przez wąskie uliczki. Koty zaciekawione wyglądały ze śmietników świecąc wielkimi oczami, kiedy musnęła je jej ręka zaczynały łasić się i mruczeć. Można by się zastanowić co kobieta robi samotnie o tej porze w takiej okolicy, przecież dookoła mogą czaić się rabusie, bandyci i gwałciciele, a według miejskich legend także różnego rodzaju gargulce i inne potwory z tajemniczym i groźnym bazyliszkiem na czele. Tymczasem ona idzie sobie spokojnie z zadziornym uśmieszkiem na twarzy, trzymając w ustach cienki papieros, z którego wydobywa się ta jasna smużka nieokreślonego bliżej koloru, która tak przyciąga uwagę. Wokół cisza, którą przerywają jedynie jej ciche kroki i odgłos wody płynącej gdzieś w kanałach. Zdawało by się że miasto opustoszało, że na te kilka godzin nocnych mieszkańcy rozpłynęli się we mgle, żeby odpocząć od codziennej egzystencji i po prostu na chwilę przestać istnieć. A jednak w jednym z ciemnych zakamarków da się zobaczyć błysk oczu, nie są to normalne oczy ludzkie czy świecące żółtym odblaskiem kocie. Są to wielkie oczy świecące migotliwym kolorowym i jakby wibrującym drapieżnym światłem. To oczy kolorowego potwora… Słychać głośne niskie warknięcie i po chwili tętent kolorowych smoczych stóp. Potwór rwie się do biegu, i z otwartą paszczą, odsłaniając wielkie żółto-filetowe zęby, zmierza w stronę stojącej spokojnie kobiety, która ciągle uśmiecha się w ten sam ironiczny sposób. Następuje ten moment, w którym jest już za późno na ucieczkę, moment w którym obserwator zamyka oczy a mimo to nie może się pozbyć wyobrażenia potwora, który rozszarpuje ofiarę. Ale spokojnie. Możesz otworzyć oczy. Otóż w tym właśnie krytycznym momencie dama wyciągnęła z pod płaszcza torbę. Zwykłą białą ekologiczną torbę. Potwór zdążył jeszcze ze zdziwieniem zmrużyć kolorowe oczy i w tej właśnie pozie zastygł. Pani Artarena krytycznym wzrokiem przyjrzała się torbie, na której widniał teraz wizerunek zdziwionego kolorowego potwora - jedyny ślad jego niedawnej obecności. Pokiwała z zadowoleniem głową, schowała torbę, wypuściła z ust kłębek dymu, który przybrał formę kółka z literą "A" i odeszła powolnym krokiem znikając wśród ciemnych uliczek. Została tylko powoli rozwiewająca się smużka papierosowego dymu…
/w następnym odcinku Pani Artarena spotyka bazyliszka i przy pomocy lusterka wprowadza do swojego asortymentu formy przestrzenne…/
Bogusz Bogatko
Dodatek do konkursu - Znasz Panią Artarenę?
Na zachętę, aby pomóc Wam przemóc konkursową nieśmiałość dla pierwszych trzech osób, które opowiedzą o Pani Artarenie mamy zestawy błyszczących pinów klepanych osobiście przez Panią A. Swoje propozycje na konkurs Znasz Panią Art Arenę? wrzucajcie na naszego walla na Facebook'u!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)


