skip to main | skip to sidebar
Artarena
Subscribe

poniedziałek, 11 października 2010

Znasz Panią Artarenę? (6)

Darek Cejman w ramach konkursu ułożył wiersz o Pani Artarenie.



"Znacie Art Arenę ?
Jeśli nie, to przedstawiam Wam,
super babka mówię Wam :)
Korone ma na głowie,
i każdy to powie że siłe ma i artystyczną moc,
i jest piękna niczym październikowa noc:)
W ręku ma różdzkę by znów czarować
i z artystyczną mocą obcować :)
Tworzy, inspiruje, kreuje,
i przy tym też fajnie maluje:)
Artystką niezłą jest,
a tworzenie dla niej zabawą jest ;)"



Autor: Artarena o 05:16 0 komentarze

Znasz Panią Artarenę? (5)

Kolejną pracę konkursową popełniła Inga Widlińska.


Czy znasz ją? Czyś widział? 
Pani Artarena.
Jak codzień wyrusza by wręczyć laur...
Temu co sztukę posiadł...
Szuka... Oko i ucho otwarte ma...

Autor: Artarena o 02:04 0 komentarze

Znasz Panią Artarenę? (4) - Porysunki.

Porysunki, czyli Magdalena Danaj, postanowiła porysować Panią Artarenę. Pani Artarena rachuje: 876 kubków, 573 koszul, 293 toreb, 940 grafik do zrobienia tymi rękami.


Autor: Artarena o 01:57 0 komentarze

czwartek, 7 października 2010

Znasz Panią Artarenę? (3)


Historia o Pani Artarenie autorstwa Jamesa Voltaire.


Historia ta wydarzyła się naprawdę i chociaż, wiem, że nie uwierzysz w nawet jedno słowo, nie ma to znaczenia, tak długo jak długo słowo będzie krążyć. Było to całkiem nie dawno i dość blisko, aby nie być sztampowym, około wschodu słońca. Wiesz jak to jest w mojej pracy, wstaję zanim ktokolwiek oczy otwiera, takie życie. Ale wracając do tematu zanim się zapomnę, zamiatałem właśnie uliczkę, tą tu przy monopolu, tam gdzie Romek z chłopakami oberwali w zeszłym roku, usłyszałem cichy stukot obcasów po czym zrobiło się cicho. Znasz mnie, lubię ciszę, ale nie w momencie gdy ta cisza brzmi tak, jakby ktoś wysysał z całego świata wszelkie dźwięki, zbyt nienaturalne to dla mnie było. Uczucie to nie mijało, w dodatku rzec można przybierało na sile, a do towarzystwa dołączyło kolejne, tym razem informujące, iż nie byłem tam sam.

Tak, wiem co powiesz, że chcę Cię nastraszyć, że pewnie zaraz zza rogu wyskoczy potwór, nie, nic z tych rzeczy, aczkolwiek to co się wydarzyło zdecydowanie, w moich oczach, przerosło wszelkie dziwactwa jakich się spodziewałem zobaczyć. Przestrzeń przede mną przestała istnieć, nie, to złe określenie, była tam, ale też i nie, to takie skomplikowane gdy próbuje się o tym opowiedzieć. Wyobraź sobie korytarz, zabierz ściany, zabierz podłogę i sufit, zabierz dźwięki kroków i zabierz wszelkie światło, nie otrzymasz niczego przecież, chociaż to co zostanie będzie... inne. Tak więc stałem, w sumie mocno osłupiały, wytrzeszczając na pewno gały na materialną pustkę przede mną, czy bałem się? Oczywiście, jednak w pewnym sensie czułem rosnące zainteresowanie, jakby ta... "materia" przede mną nabierała cech kobiecych, a może to tylko ja próbowałem oswoić się z tym obrazem. Nie musisz mi wierzyć i nie nic nie piłem, tak właśnie było.

Pomimo wszystkiego co zdarzyło się w ciągu dosłownie chwil nie myliłem się, chociaż myślałem, że wariuję, nie myliłem się, rozumiesz?! Migotliwe wszystkimi kolorami tęczy pośród głębokiej czerni "coś" znajdujące się przede mną obierało sobie formę kobiety. I chociaż pełna była wyrazu nie wydała z siebie najmniejszego szmeru, jej usta się poruszały, ale najcichszy nawet dźwięk się z nich nie wydostawał. Wręcz przeciwnie, odnosiłem wrażenie, iż z każdym niemym słowem jakie mówiła, ja sam zaczynam funkcjonować na podobnej zasadzie. Nagle poczułem niespotykane zimno połączone z niewypowiedzianym gorącem przesuwające się wzdłuż mojej ręki od palców do ramienia, to ona sunęła palcami wzdłuż mojej skóry, a każde miejsce "zaszczycone" jej dotykiem natychmiast pokrywało się kolorami, natychmiast tworzyły się na skórze obrazy, ruchome obrazy! Nawet nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, ja nie mogłem, a sam to przeżyłem.

Gdy ta jedyna w swoim rodzaju kreskówka się kończyła, skóra stawała się czarna i stapiała się z materią tej... "kobiety". Po raz pierwszy w życiu tak namacalnie odczułem jak to jest naprawdę być niczym i nikim, chociaż wielu ludzi wcześniej mi to mówiło. I też w tym momencie pojawiła się we mnie obojętność, nie wiem czy to ona wyssała ze mnie wszelką pozytywność, wszelkie emocje i pragnienia, czy po prostu zdałem sobie sprawę z tego jak niewiele znaczą, tego nie wiem. Wiem jednak, iż stawałem się częścią tej kobiecej manifestacji, niszczyła mnie ale też odbudowywała, nie sposób tego opisać. I wtedy ponownie usłyszałem dźwięk, lekki szum miasta tuż przed wschodem słońca, cichy klakson dobiegający gdzieś z daleka i ten sam co wcześniej stukot szpilek na bruku chodnika. Gdy się obróciłem ujrzałem tylko fragment płaszcza poruszonego wiatrem i długie czarne włosy kobiety, która znikała tuż za rogiem.

Pobiegłem za nią, lecz uliczka była pusta, kobieta rozpłynęła się pozostawiając mnie samego z dziwnym ukłuciem tęsknoty i echem rozchodzącego się w mojej głowie śmiechu...


James Voltaire

Autor: Artarena o 03:21 0 komentarze

Znasz Panią Artarenę? (2) - Pani Irena Art

Kubek pięknej urody z planszami komiksowymi Olgi Wróbel można wygrać w naszym konkursie. Kubek wygląda tak:








Nie dość, że Olga przyczyniła się do współtworzenia nagród do konkursu to na dodatek sama stworzyła postać Pani Artareny.  Pani Artarena według Olgi sprzedaje sztukę i czosnek.








"Rysunek dla portalu Art Arena, w którego konkursie można wygrać kubek z moim komiksem (między innymi). Z zadowoleniem zauważam u siebie progres w zakresie dłoni. Pamiętam jak dziś, jak nie umiałam ich rysować wcale, ale lubiłam umieszczać je w centrum kadru, za co bezlitośnie skrytykował mnie Marek Turek, udzielając słusznej rady: "Jeżeli coś wychodzi ci słabo, nie pakuj tego w najbardziej widoczne miejsce komiksu". Z tym większym więc zdziwnieniem stwierdzam, że dłonie, które narysował Marek w "Scenach z życia murarza" trudno zaliczyć do udanych, szczególnie pod względem proporcji. To tyle na dziś."
Autor: Artarena o 01:50 0 komentarze
Etykiety: komiks, konkurs, olga wróbel

Znasz Panią Artarenę? (1) - Artłowczyni

Mamy pierwszą prace na konkurs "Znacie Panią Artarenę?". Tajemnicze opowiadanie o Pani Artarenie napisał Bogusz Bogatko. Przypominamy, że konkurs trwa do 10 października, więc narzędzia w dłoń i działajcie!


Artłowczyni.

Smużka papierosowego dymu snuła się wśród starych kamienic. Płynęła przez uśpioną dzielnicę ciemnych zakamarków. Jeśli ciekawski wędrowiec podążał by cierpliwie jej śladem, natknął by się na wysoką kobietę w kapeluszu z wielkim rondem i w czarnym długim płaszczu, sunącą majestatycznym krokiem przez wąskie uliczki. Koty zaciekawione wyglądały ze śmietników świecąc wielkimi oczami, kiedy musnęła je jej ręka zaczynały łasić się i mruczeć. Można by się zastanowić co kobieta robi samotnie o tej porze w takiej okolicy, przecież dookoła mogą  czaić się rabusie, bandyci i gwałciciele, a według miejskich legend także różnego rodzaju gargulce i inne potwory z tajemniczym i groźnym bazyliszkiem na czele. Tymczasem ona idzie sobie spokojnie z zadziornym uśmieszkiem na twarzy, trzymając w ustach cienki papieros, z którego wydobywa się ta jasna smużka nieokreślonego bliżej koloru, która tak przyciąga uwagę.  Wokół cisza, którą przerywają jedynie jej ciche kroki i odgłos wody płynącej gdzieś w kanałach. Zdawało by się że miasto opustoszało, że na te kilka godzin nocnych mieszkańcy rozpłynęli się we mgle, żeby odpocząć od codziennej egzystencji i po prostu na chwilę przestać istnieć. A jednak w jednym z ciemnych zakamarków da się zobaczyć błysk oczu, nie są to normalne oczy ludzkie czy świecące żółtym odblaskiem kocie. Są to wielkie oczy świecące migotliwym kolorowym i jakby wibrującym drapieżnym światłem. To oczy kolorowego potwora… Słychać głośne niskie warknięcie i po chwili tętent kolorowych smoczych stóp. Potwór rwie się do biegu, i z otwartą paszczą, odsłaniając wielkie żółto-filetowe zęby, zmierza w stronę stojącej spokojnie kobiety, która ciągle uśmiecha się w ten sam ironiczny sposób. Następuje ten moment, w którym jest już za późno na ucieczkę, moment w którym obserwator zamyka oczy a mimo to nie może się pozbyć wyobrażenia potwora, który rozszarpuje ofiarę. Ale spokojnie. Możesz otworzyć oczy. Otóż w tym właśnie krytycznym momencie dama wyciągnęła z pod płaszcza torbę. Zwykłą białą ekologiczną torbę. Potwór zdążył jeszcze ze zdziwieniem zmrużyć kolorowe oczy i w tej właśnie pozie zastygł. Pani Artarena krytycznym wzrokiem przyjrzała się torbie, na której widniał teraz wizerunek zdziwionego kolorowego potwora - jedyny ślad jego niedawnej obecności. Pokiwała z zadowoleniem głową, schowała torbę, wypuściła z ust kłębek dymu, który przybrał formę kółka z literą "A" i odeszła powolnym krokiem znikając wśród ciemnych uliczek. Została tylko powoli rozwiewająca się smużka papierosowego dymu…  

/w następnym odcinku Pani Artarena spotyka bazyliszka i przy pomocy lusterka wprowadza do swojego asortymentu formy przestrzenne…/

Bogusz Bogatko
Autor: Artarena o 01:11 0 komentarze

Dodatek do konkursu - Znasz Panią Artarenę?


Na zachętę, aby pomóc Wam przemóc konkursową nieśmiałość dla pierwszych trzech osób, które opowiedzą o Pani Artarenie mamy zestawy błyszczących pinów klepanych osobiście przez Panią A. Swoje propozycje na konkurs Znasz Panią Art Arenę? wrzucajcie na naszego walla na Facebook'u!





Autor: Artarena o 00:43 0 komentarze
Nowsze posty » « Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Nasi znajomi

  • Diploo Studio
  • Piksele
  • Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej
  • Polskie Stowarzyszenie Komiksowe
  • Poznańskie Pocztówki
  • Poka Poka
  • Targi Komiksu Krótkie Historie
  • Magazyn Karton
  • Księgarnia Fankomiks

Etykiety

  • artarena (2)
  • blog (1)
  • cracow vibe project (2)
  • eko-torby (1)
  • event (1)
  • fotografia (1)
  • grafika miesiąca (1)
  • komiks (2)
  • konkurs (6)
  • Krótkie Historie (1)
  • niespodzianka (1)
  • olga wróbel (1)
  • piksele (1)
  • praca (1)
  • promocja (1)
  • przypinki (1)
  • publiczne czytanie komiksów (1)
  • rozwój (1)
  • sława (1)
  • SoundCloud (1)
  • święta (2)
  • targi (2)
  • torby (2)
  • wystawa (3)
  • życzenia (1)

Archiwum Bloga

  • ▼  2012 (5)
    • ▼  maja (5)
      • Nasz artysta - Jakub Juszyński
      • Nieprzewidywalni artyści - Mentalgassi
      • Uliczne prowokacje artystyczne – Adrian Kondratowicz
      • Na pewno oglądaliście film "Wyjście przez sklep z ...
      • Facebook inspiruje
  • ►  2011 (12)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (2)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2010 (31)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (15)
    • ►  września (7)

O nas

Moje zdjęcie
Artarena
ArtArena.pl to nowy polski serwis internetowy skierowany do twórców sztuk wizualnych, prezentujących wysoki poziom artystyczny. Daje możliwość sprzedaży i promocji prac, także nadaniu im nowego użytkowego wymiaru. Powstał z z myślą o tych, którzy nie tylko tworzą, ale potrafią też i wiedzą jak zarabiać na swoim talencie.
Wyświetl mój pełny profil

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.
 
Copyright © Artarena. All rights reserved.
Blogger templates created by Templates Block | Wordpress theme by Tipografo